Witkowice siatkówką słyną! – XX-lecie siatkówki w Witkowicach!
W minioną sobotę Witkowice zamieniły się w stolicę siatkówki w województwie małopolskim. Uczniowski Klub Sportowy „Victoria” Witkowice obchodził swój jubileusz, a całe wydarzenie pozostanie w pamięci wielu osób do końca życia!
Impreza rozpoczęła się o godzinie 9:00, a pierwszym punktem programu był Rodzinny Turniej Siatkarskich Trójek. Rodzice w połączeniu z dziećmi i młodzieżą rozegrali między sobą zawody, chociaż w pewnych momentach można było odnieść wrażenie, że to wcale nie były amatorskie rozgrywki. Chociaż rywalizacja była jednym z najważniejszych punktów tej części jubileuszu, to przede wszystkim więzi rodzinne i wspólnie spędzony czas przyświecały temu najbardziej. Śmiało można stwierdzić, że dorośli wrócili do czasów szkolnych, przypominając sobie, jak grało się w siatkówkę na lekcjach WF-u.
Frekwencja była na tyle wysoka, że ta część programu trwała dłużej niż planowano. Nie było ani chwili, by podzielona na cztery boiska sala gimnastyczna nie była zapełniona grą.
Wchodząc na salę gimnastyczną, w holu, zobaczyć można było historię witkowickiej siatkówki. Od Orła Witkowice, który swój początek miał w 2005, aż do 2015, kiedy to powstała „Victoria”. To już 20 lat, odkąd Witkowice przynoszą dumę gminie Kęty w młodzieżowej piłce siatkowej w zawodach ogólnopolskich!
Po godzinie 13:00 oglądać mogliśmy uroczyste rozdanie nagród i wręczenie podziękowań ambasadorom i sponsorom „Victorii”. Na sam koniec zapalone zostały świeczki na torcie, a zgromadzeni goście odśpiewali wspólnie „Sto lat”.
Punktem kulminacyjnym święta siatkówki w Witkowicach był mecz rozegrany pomiędzy kadetkami UKS-u a drużyną złożoną z dawnych zawodniczek, które pokazały przysłowiowy pazur i – mimo porażki 1:2 – z podniesionymi głowami zakończyły ten dzień.
Organizatorzy zadbali również o atrakcje dla dzieci. Na zewnętrznym boisku oraz parkingu swoje miejsce miała strefa zabaw, wyposażona w różnorodne sprzęty – od dmuchańca po deskorolkę czy tor przeszkód.
Co ważne, każdy spragniony i głodny, mógł posilić się w barze polowym.
To był dobry dzień. Społeczność Witkowic spotkała się i pokazała, jak ważną częścią jej serca jest siatkówka. Osoby odpowiedzialne za całą imprezę dołożyły wszelkich starań, aby wydarzenie stało na najwyższym poziomie.
O krótką rozmowę na temat wydarzenia poprosiliśmy Prezesa UKS-u Victoria, Kazimierza Hankusa, który podkreślił, że dla „Victorii” był to debiut w roli organizatora eventów:
– Nigdy wcześniej nie robiliśmy takiej imprezy. Dzisiaj jest ten pierwszy raz, na dwudziestolecie, chociaż wahaliśmy się. Jednak raz na dwadzieścia lat chcieliśmy to zrobić i przypomnieć sobie te pierwsze chwile, jakieś wspomnienia. Mamy dużo pucharów, turniejów i myślę, że się to udało – powiedział z dumą na zakończenie jubileuszu.
– Niektórzy byli do tego pomysłu sceptycznie nastawieni, ale trzeba było pokazać światu, że coś sobą reprezentujemy, jako jedyna wioska, która gra w Małopolsce – podkreślił, odnosząc się do lokalnej dumy i tożsamości.
Pan Kazimierz odpowiedział w rozmowie także o osiągnięciach i wyzwaniach, przed jakimi stoi obecnie „Victoria” Witkowice:
– Powiem, że naprawdę nie chcemy już rozszerzać tej siatkówki, bo nie mamy takich możliwości. Jest mała sala, ale wciąż przyjmujemy wszystkich – zaznaczył, dodając: – Mamy grupę pasjonatów. Teraz już dziewczyny mają synów i córki, którzy grają. Mamy też zawodnika, który gra w kadrze narodowej, od pani Magdy Węglińskiej. Córka Pani Magdy, Milena, została wicemistrzynią Polski w minisiatkówce singielek Kinder Joy of Moving. Chcemy przede wszystkim, żeby dzieci miały tutaj co robić, na naszej wsi – odpowiedział z entuzjazmem o ostatnich sukcesach i ciągłości pokoleniowej w UKS-ie.
– Jest to pasja. Chcemy, żeby nasze dzieci miały gdzie trenować siatkówkę jak piłkę nożną. Dzieci wynoszą stąd charakter – są efekty. Dziewczyny będą miały łatwiejszy start. Jest to też stres, kontuzje, ale staramy się robić to, co robimy najlepiej – dodał, podkreślając emocje i praktyczne aspekty działalności klubu.
Trudno się z tym nie zgodzić. Pasjonaci siatkówki w Witkowicach szkolą młodzież i odnoszą w tym sukcesy. Pozostaje nam tylko pogratulować i życzyć kolejnych osiągnięć na tym polu!
Marcel Ligęza

