W tym roku bez pucharu - Niwa Nowa Wieś przegrywa w finale
Wczoraj na stadionie w Oświęcimiu rozegrano finał Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Oświęcim. W decydującym spotkaniu zmierzyły się Niwa Nowa Wieś, reprezentująca gminę Kęty, oraz LKS Bobrek. Stawką meczu było trofeum oraz awans do rywalizacji na szczeblu wojewódzkim. Po końcowym gwizdku wszystko było już jasne, a zwycięzcą spotkania został LKS Bobrek, który pokonał Niwę 2:1 i to właśnie drużyna z Bobrka będzie reprezentować Podokręg Oświęcim w kolejnej fazie rozgrywek.
Spotkanie rozpoczęło się w najgorszy możliwy sposób dla piłkarzy z Nowej Wsi. Już w 2. minucie Niwa straciła bramkę. LKS Bobrek wyprowadził szybką kontrę, po której piłka została dośrodkowana z bocznej części boiska, a w odpowiednim miejscu znalazł się Jędrzej Krawczyk, który dopełnił formalności i skierował futbolówkę do siatki.
Wczesna strata gola nie podłamała jednak zawodników Niwy. Biało-niebiescy ruszyli do odrabiania strat i w pierwszej połowie stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji do wyrównania. Przy lepszej skuteczności, a momentami również przy odrobinie większego szczęścia, podopieczni Bartłomieja Dudzica mogli nie tylko doprowadzić do remisu, ale nawet wyjść na prowadzenie.
Piłka nie chciała jednak znaleźć drogi do bramki. Niwa miała optyczną przewagę, lecz kolejne akcje nie przynosiły oczekiwanego rezultatu, a nowowsianie długo bili głową w mur.
Na wyrównanie trzeba było czekać aż do końcówki pierwszej połowy. Wówczas Niwa otrzymała rzut karny. Akcja rozpoczęła się na boku boiska. Zawodnicy z Nowej Wsi przedarli się w pole karne, a po dośrodkowaniu doszło do faulu na skrzydłowym biało-niebieskich, Eryku Ceglarzu, po którym arbiter wskazał na jedenasty metr.
Odpowiedzialność za wykonanie rzutu karnego wziął na siebie Krzysztof Jurczak, doskonale znany pasjonatom naszej lokalnej piłki. Pomocnik zachował zimną krew i pewnym strzałem pokonał bramkarza Bobrka, doprowadzając do remisu.
Po zmianie stron sytuacja Niwy skomplikowała się w ciągu zaledwie kilku minut. W 50. minucie obrońca Niwy Dominik Zawiła został ukarany żółtą kartką, a pięć minut później ponownie znalazł się w notesie arbitra. Druga żółta kartka oznaczała wykluczenie z dalszej części spotkania. Niwa musiała więc przez resztę meczu radzić sobie w dziesięciu.
Osłabienie liczebne wymusiło zmianę planów taktycznych zespołu z Nowej Wsi. LKS Bobrek szybko zaczął wykorzystywać przewagę jednego zawodnika i coraz mocniej naciskał na bramkę Niwy. Przewaga liczebna przyniosła efekt po niespełna kwadransie - w 69. minucie zawodnicy Bobrka przeprowadzili akcję lewym skrzydłem, która zakończyła się drugim trafieniem. Autorem gola został Marcin Kateusz, który dał swojej drużynie prowadzenie 2:1.
Niwa ponownie znalazła się więc w sytuacji, w której musiała gonić wynik. Mimo gry w osłabieniu nowowsianie nie zamierzali się poddawać, biało-niebieskich ruszyli do przodu, szukając okazji do doprowadzenia do remisu.
Otwarta gra Niwy oznaczała jednak również więcej miejsca dla zawodników Bobrka. W okolicach 75. minuty LKS wyprowadził kontratak, po którym napastnik zespołu z Bobrka znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Niwy, oddając uderzenie, które minęło bramkę.
W piłce nożnej często mówi się, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, a w tym spotkaniu powiedzenie to mogło znaleźć swoje potwierdzenie. Niwa nadal szukała swojej szansy, a jedną z nich miał między innymi Kamil Karcz, któremu niewiele zabrakło do zdobycia wyrównującego gola.
Czas jednak uciekał, a wynik pozostawał korzystny dla Bobrka.
Sędzia doliczył do drugiej połowy aż siedem minut. Niwa do samego końca próbowała doprowadzić do remisu, mimo gry w osłabieniu. W ostatniej akcji meczu bardzo blisko szczęścia był Bartłomiej Kolec. Zawodnik Niwy oddał uderzenie, po którym piłka minimalnie minęła poprzeczkę - chwilę później arbiter po raz ostatni użył gwizdka.
LKS Bobrek wygrał 2:1 i sięgnął po Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Oświęcim. To właśnie zespół z Bobrka będzie miał teraz możliwość rywalizacji na szczeblu wojewódzkim.
Po zakończeniu spotkania odbyła się ceremonia wręczenia pucharu. Koronacji zwycięzców dokonali Prezes MZPN Podokręgu Oświęcim Ireneusz Gabryś oraz Prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Bartosz Ryt.
Choć puchar tym razem pojedzie do Bobrka, dla Niwy nie oznacza to końca rywalizacji. Przed zespołem z Nowej Wsi kolejne spotkania ligowe, w tym możliwość rewanżu za wczorajszy finał. Obie drużyny rywalizują w tej samej lidze, dlatego kolejne spotkanie niewątpliwie będzie miało swoisty podtekst.
Społeczności LKS-u Bobrek gratulujemy zdobycia Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Oświęcim, a zawodnikom Niwy Nowa Wieś dziękujemy za walkę do ostatniej minuty!
Marcel Ligęza

