Już po raz 30. zasiedli przy wspólnym wielkanocnym stole
Tradycje wielkanocne to elementy, bez których nie wyobrażamy sobie świąt. Dla harcerzy i instruktorów z Hufca ZHP Kęty poniedziałkowy Obiad Wielkanocny dla potrzebujących to wydarzenie, które na stałe wpisało się w ich świąteczny kalendarz.
Święta Wielkanocne to dla większości osób czas odpoczynku, spędzony w rodzinnym gronie. Ale nie dla kęckich harcerzy, którzy już 30. raz podjęli się organizacji „Obiadu Wielkanocnego dla potrzebujących” z Kęt i okolic.
Akcja ta powstała w 1992 roku z inicjatywy drużynowej 22 DH „Sokoły” Magdaleny Miodońskiej-Kuźmy. Po roku nadzór nad obiadem przejęła drużynowa I DSH „Pomocna dłoń”, Joanna Drabczyk (dawniej Joanna Gibas). Na przestrzeni lat zmieniali się koordynatorzy akcji. Przez pierwsze lata harcerze przygotowywali cały posiłek w swoich domach i przywozili go do Domu Kultury w Kętach, gdzie był wydawany osobom ubogim i potrzebującym. Z biegiem czasu akcja nabrała rozgłosu i w przedsięwzięcie zaangażowały się drużyny z całego hufca.
Zmieniła się także lokalizacja, w której odbywała się akcja. Obiad w kolejnych latach był przygotowywany w Kaplicy przy parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kętach. W roku 2019 miejscem gotowania posiłku była strażnica OSP Kęty.
„Obiad Wielkanocny” był to cały proces działań. Akcja rozpoczynała się kilka tygodni wcześniej i polegała na roznoszeniu pism z prośbą o rzeczowe wsparcie od naszych stałych sponsorów, potem setki telefonów i spotkań w firmach i instytucjach, ustalenie odbioru rzeczy, reagowanie na pilne telefony. W Wielką Sobotę zuchy i harcerze zbierali dary w kościele, z których potem były przygotowywane paczki dla osób potrzebujących. Również tego dnia, reszta harcerzy przystrajała stoły, prasowała obrusy, myła okna, by zaproszeni goście czuli się w tym dniu wyjątkowo.
Obiad zawsze był podawany w Lany Poniedziałek w południe, gdzie harcerze wspólnie z zaproszonymi gośćmi, kapłanem, burmistrzem, zasiadali do wspólnego posiłku. Był to zawsze aktywnie spędzony czas. Efektem były pięknie przystrojone stoły, uśmiechy na twarzach zaproszonych gości - te wszystkie drobne rzeczy i towarzyszące temu uczucia, dają pełną satysfakcję z bycia harcerzem.
W roku 2020 niestety akcja nie odbyła się ze względu na to, że był to początek pandemii w naszym kraju i panowały znaczne obostrzenia. Jednak rok później harcerze nie odpuścili i postanowili zmienić formę akcji, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo swoje i osób potrzebujących wsparcia. Wraz z mieszkańcami Kęt i okolic zorganizowali zbiórkę żywności, która została przekazana w Wielki Piątek i Lany Poniedziałek. Stworzyli paczki, które pozwoliły choć na chwilę zapomnieć o trudach dnia i cieszyć się chwilą. Przez miesiąc w każdy czwartek można było przynosić dary do siedziby Hufca ZHP Kęty, gdzie bezpiecznie można było przekazać paczki na akcję. W zamian można było liczyć na uśmiech i ciepłe słowo.
Od roku 2017 koordynatorem obiadu była druhna podharcmistrz Aneta Bogacz, która tym razem przekazała tą funkcję druhowi przewodnikowi Przemysławowi Dąbrowskiemu.
W tym roku harcerze wrócili do tradycyjnej formy obiadu. Było obieranie ziemniaków, smażenie kotletów, ubieranie stołów. Sam obiad był magiczny. W tle słychać było piosenki harcerskie wygrywane na gitarze, zobaczyć można było uśmiechy na twarzach przybyłych gości, a to wszystko dzięki harcerzom i wielu innym osobom, instytucjom, które wsparły tą akcję.
Z całego serca harcerze dziękują każdemu, kto zaangażował się i wspomógł działania w ramach tego wydarzenia. Dziękują: Firmie Aksam, Piekarni Piskorek, Firmie Beskid Media, Cukierni Orliccy, Piekarni Porąbka-Tadeusz Oczkowski, Firmie Albo, Czanieckim Makaronom, Firmie Warzywniak u Agi Kuś, Proboszczowi z Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kętach, OSP Kęty, Farmie w Bulowicach i wszystkich ludziom o wielkim sercu, dzięki którym mogli po raz kolejny wesprzeć potrzebujących.
phm. Aneta Bogacz

