Logo Urzędu Miejskiego Kęty

Hejnał rozstrzelał się na dobre - Podsumowanie piłkarskiego weekendu w gminie Kęty

 

Zeszły weekend zapisał się jako bardzo pozytywny dla fanów piłki w gminie Kęty. Na sześć drużyn, pięć z nich wygrało swoje mecze, co stanowi o zwyżkowej formie piłkarskich ekip z naszego regionu, którą obserwować możemy od niedawna. 
 

 

Niwa pokazała gest Victorii 

Niwa Nowa Wieś 5:1 Victoria Jaworzno (V liga) 

 

Gest Victorii spopularyzowany został w trakcie II wojny światowej przez Winstona Churchilla. Traktowany jest jako symbol zwycięstwa bądź wolności, a po sobotnim starciu piłkarze z Nowej Wsi na spokojnie mogą go sobie przypisać. Niwa bardzo pewnie pokonała w domowym meczu Victorię Jaworzno. Strzelanie rozpoczął już w 15. minucie Michał Studnicki, a do końca pierwszej części spotkania dubletem popisał się Krzysztof Jurczak, pakując piłkę do siatki w kolejno: 39. i 42. minucie. 

Słaba pierwsza część spotkania zadziała motywująco na gości, czego wynikiem był gol kontaktowy Mateusza Budaka, zdobyty w 64. minucie meczu. Z perspektywy czasu jednak wiemy, że był to jedynie gol honorowy. Trafienie gości ponownie „uruchomiło” Niwę Nowa Wieś. W 76. minucie Dominik Zawiła popisał się golem nr 4, a wynik meczu na 5:1 ustalił w 87. Minucie rezerwowy – Wojciech Piwowarski. 

Niwa tę kolejkę może świętować podwójnie, bowiem Garbarnia Kraków zremisowała z KS-em Chełmek, przez co nowowsianie powrócili na fotel wicelidera, gwarantujący awans. 

 


Trudna sytuacja Orła

Orzeł Witkowice 3:4 Huragan Inwałd (Liga Okręgowa) 

 

Witkowiczanie swój mecz rozgrywali w niedzielę, goszcząc na stadionie przy ul. Dworskiej w Witkowicach sąsiada z tabeli – Huragan Inwałd. Wynik spotkania otworzyła drużyna gości po trafieniu Wojciecha Stuglika w 11. minucie. Gol Huraganu podziałał jednak motywująco dla piłkarzy Orła, którzy wyrównali w 23. minucie za sprawą trafienia Igora Olszewskiego. Przed końcem pierwszej części spotkania, Wojtek Stuglik ponownie dał się we znaki defensywie gospodarzy, wyprowadzając raz jeszcze Huragan Inwałd na prowadzenie w 40. minucie. 

Drugą część spotkania, tak jak pierwszą, otworzył gol gości. Dwie minuty po starcie drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Jakub Skrzypczak. Rozluźnienie wynikające z dwóch bramek przewagi było widoczne, czego efektem był rzut karny, odgwizdany w okolicach 70. minuty. „Jedenastkę” wykorzystał niezawodny Przemysław Dudzic, pozwalając Orłowi na złapanie wiatru w żagle. Dudzic w 73. minucie skompletował dublet i raz jeszcze doprowadził do remisu w tym meczu. Kiedy wydawało się, że dojdzie do podziału punktów, miejscowym kibicom przypomniał się napastnik Huraganu, Wojciech Stuglik, który skompletował w 85. minucie hat tricka. 

Chociaż sytuacja jest wyjątkowo skomplikowana, Orzeł wciąż ma matematyczne szanse na utrzymanie. Do końca sezonu pozostało pięć kolejek, a witkowiczanom do bezpiecznej pozycji brakuje dziewięciu oczek. Jak mawiał śp. Trener Kazimierz Górski, „Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe”

 

 

Hejnał podbił Grojec

Solavia Grojec 1:6 TS Hejnał Kęty (A-klasa)

 

W ostatnich trzech kolejkach (licząc sobotni mecz) podopieczni Arkadiusza Grzybka strzelili 19 bramek. Średnia goli 6,33 to doprawdy imponujący wynik, a kibice Hejnału mają prawo do optymizmu. Kęczanie w meczu z Solavią ponownie „zakopali” swoich rywali. Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak takiego stanu rzeczy, bo ujrzeliśmy w niej tylko jedno trafienie – w 14. minucie Jacka Wojtyłki. To druga połowa była popisem strzeleckim kęckich piłkarzy. 

W 65. minucie meczu drugiego gola zdobył Nikodem Merta, a sześć minut później trafieniem pochwalić mógł się Sławomir Krzemień. Solavia po trzecim trafieniu na moment wróciła do gry, zdobywając minutę później bramkę honorową. W ostatnich 10 minutach meczu kęczanie nie dali jednak rywalom żadnych szans. W 84. minucie dublet skompletował Jacek Wojtyłko, a w 88. i 89. minucie dwa trafienia zaliczył Marek Kosowicz. 

TS Hejnał Kęty po 23 kolejkach zajmuje piąte miejsce w tabeli, a przy najbardziej optymistycznym rezultacie ma szansę zakończyć sezon na miejscu wyżej. 

 

 

Zgoda wywalczyła zwycięstwo

Zgoda Malec 1:0 Strumień Polanka Wielka (A-klasa) 

 

Malczanie tak jak Hejnał mogą już na spokojnie dograć sobie sezon. Nie grozi im spadek z ligi, ale nie mają również szansy na awans. Przysłówek „spokojnie” jest jednak w tym wypadku tylko iluzoryczny – tak przynajmniej twierdzić możemy po niedzielnym spotkaniu ze Strumieniem Polanką Wielką.

Zgoda i Strumień rzucili się sobie do gardeł już od pierwszego gwizdka i chociaż mecz obfitował w wiele sytuacji podbramkowych, kibice zgromadzeni na stadionie w Malcu zobaczyli tego dnia tylko jeden gol. 

W 58. minucie meczu wynik ustalił Grzegorz Sokół, pozwalając piłkarzom z Malca na zainkasowanie trzech punktów. 

Zgoda zajmuje na ten moment 9. miejsce w tabeli. 

 

 

Rollercoaster w Łękach

Soła Łęki 6:3 Zatorzanka Zator (A-klasa)

 

Nie tylko TS Hejnał w ten weekend mógł pochwalić się sześcioma trafieniami, ponieważ Soła Łęki także dokonała takiego wyczynu. Łęczanie w sobotnie popołudnie gościli u siebie Zatorzankę Zator, która dwa tygodnie temu wyjeżdżała z gminy Kęty na tarczy po porażce z Hejnałem 9:2. 

Soła Łęki tego dnia, tak jak Hejnał dwa tygodnie temu, poradziła sobie z Zatorzanką. Łęczanie w pierwszych 25 minutach prowadzili już 2:0, za sprawą gola otwierającego Konrada Żmudy i drugiego trafienia Soły, autorstwa Mariusza Dziubka. Goście jednak bardzo szybko doprowadzili do wyrównania, bo w 26. minucie gola kontaktowego zdobył Seweryn Zając, a w 35. Mikołaj Szlagier zaczął mecz od nowa. 

Dwie minuty po bramce wyrównującej, na prowadzenie Sołę wyprowadził Adam Żmuda. 

Dwanaście minut po starcie drugiej połowy do remisu doprowadził Kacper Szczygieł, zamykając w ten sposób licznik goli dla Zatorzanki. 

Gol wyrównujący obudził w Sole lwa, która w 65. Minucie znowu wyszła na prowadzenie za sprawą trafienia Mariusza Dziubka. W 74. minucie rywalizacji dublet skompletował Adam Żmuda, a 10 minut przed końcem spotkania Marek Matejko ustalił wynik na 6:3. 

Soła zajmuje na ten moment 8. lokatę w tabeli oświęcimskiej A-klasy. 

 

 

Mecz do jednej bramki

LKS Bulowice 8:0 LKS Palczowice (B-klasa) 

 

W B-klasie sytuacja jest rozstrzygnięta. Ligę wyżej awansuje Pogórze Gierałtowice, ale nie zmienia to faktu, że do końca sezonu zostały jeszcze trzy mecze. 

LKS Bulowice nie potrzebował dodatkowej motywacji i nie pozostawił gościom z Palczowic najmniejszych szans, wygrywając przekonująco aż 8:0. Dla Palczowic była to kontynuacja słabej serii – trzeci mecz z rzędu stracili więcej niż 5 goli. 

LKS zajmuje w tabeli 4. miejsce i przy najbardziej optymistycznym scenariuszu, może zakończyć sezon na miejscu trzecim.

 

Marcel Ligęza
/ fot. TS Hejnał Kęty (Facebook) 

 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności