Falstart Soły Łęki
Soła Łęki 1:2 (0:2) Strumień Polanka Wielka
Sobotnie popołudnie w Łękach kręciło się przede wszystkim wokół dożynek, jednak równolegle do Święta Plonów swój pierwszy mecz w sezonie 25/26 rozegrała tutejsza Soła.
Łęki odwiedził Strumień Polanka Wielka, który jawił się przed sezonem jako jedna z mocniejszych drużyn w Oświęcimskiej A-klasie.
Mecz rozpoczął się pod dyktando przyjezdnych, czego wynikiem był faul w polu karnym i odgwizdanie przez sędziego rzutu karnego. Do “Jedenastki” podszedł dobrze znany lokalnym kibicom Przemysław Dudzic. Snajper Strumienia pewnie wyegzekwował karnego i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie już w 13. minucie.
Chwilę później ponownie Strumień wpakował futbolówkę do siatki. Dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry wpadło pod nogi Daniela Kuźmy, który uderzył z prostego podbicia i pokonał Emiliana Jurzaka.
Druga część meczu wyglądała już znacznie inaczej.
Odmieniona Soła Łęki ruszyła do odrabiania strat i w 19. minucie drugiej połowy Marek Matejko wdał się w drybling, mijając obrońców, a następnie podał do Mariusza Dziubka. Dziubek wykończył na pustą bramkę i dał swojej drużynie nadzieję na powrót.
Mimo naporu ze strony miejscowych, ostatecznie spotkanie zakończyło się porażką Soły 1:2.
Marcel Ligęza / Fot. LKS Strumień Polanka Wielka (Facebook)
